Pokazywanie postów oznaczonych etykietą weksylologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą weksylologia. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 13 grudnia 2016
środa, 7 grudnia 2016
Są takie dni w życiu hafciarki .. trudne, do tego ciemno , ponuro i monotonnie. Ten tydzień był właśnie taki, winna temu wszystkiemu była przede wszystkim monotonia... Wstęga to powtarzający się wzór , raz w jedną stronę ,raz w drugą.. i znów to samo raz w jedną, raz w drugą...i znów...
Ścieg ten sam ...pomału nici ubywa i pomału wzoru przybywa...godzina za godziną.
Ale ten dzień jest dobry :) - skończone to co najgorsze, co prawda zostało obramowanie ale to w porównaniu do całej wstęgi już szybko.
Następnie zakańczanie nici po lewej stronie i pod koniec tygodnia mogę umawiać się z siostrą na uszycie:)
Klient mam nadzieję otrzyma pracę na święta, tego sobie i jemu życzę:)
Ścieg ten sam ...pomału nici ubywa i pomału wzoru przybywa...godzina za godziną.
Ale ten dzień jest dobry :) - skończone to co najgorsze, co prawda zostało obramowanie ale to w porównaniu do całej wstęgi już szybko.
Następnie zakańczanie nici po lewej stronie i pod koniec tygodnia mogę umawiać się z siostrą na uszycie:)
Klient mam nadzieję otrzyma pracę na święta, tego sobie i jemu życzę:)
czwartek, 24 listopada 2016
Płomień do fanfary
I tak mogę teraz pokazać w całości co powstało na krośnie, bo krosno małe i trzeba było tkaninę przewijać. Pierwsza strona płomienia do fanfary zakończona:).Zastaje jeszcze ta gorsza część roboty- zakończenie końcówek nici na lewej stronie.Zdjęłam materiał z krosna i przymierzyłam frędzle ... i tak patrzę i patrzę... i jestem zadowolona z efektu. Może nieskromnie ale cóż...
czwartek, 17 listopada 2016
piątek, 11 listopada 2016
Inicjał ukoronowany
Inicjał ma posiadać koronę, ale przecież korona powinna być bogata- nie może być płaska i musi odróżniać się od liter.
Postanowiłam trochę porzeźbić:). Zrobiony został podkład z pojedynczej nitki bawełnianej , bo i za grubo nie może też być.
I do dzieła...
Ścieg oczywiście ten sam- kładziony . Ale wzorów może być wiele ajak sposób przytrzymania nitek wpływa na wzór jest fascynujące:)
Takie małe wyjaśnienie zastosowanych wzorów:
Prawda że proste:)
czwartek, 10 listopada 2016
Zakończenie najważniejsze!
Cieszę się jak dziecko z każdej pięknie wykonanej pracy, która dostaje dobrą oprawę. Taką oprawą dla sztandaru jest dobre uszycie. Tak byłyby to dwie wyhaftowane tkaniny ... a teraz to jeden piękny sztandar. I tak zdjęcia mojego ostatniego sztandaru. Jeszcze na stole szwaczki-mojej siostry, najlepszej szwaczki pod słońcem:)sobota, 5 listopada 2016
Inicjał
Projekt inicjału jak na zdjęciu został przeniesiony na karton i wycięty. Następnie przyszyty na właściwym miejscu

W związku z tym że Inwestor nie chce aby litery były wypukłe, więc podwleczenie będzie skromne. Wykonam je tylko z paru nitek na skrzyżowaniu liter, aby podkreślić co jest na wierzchu a co pod spodem.

Inicjał haftowany będzie nićmi Madeiry ściegiem kładzionym.
Część już została zahaftowana - i myślę zamierzony efekt został osiągnięty:)
PS. Chciałabym się usprawiedliwić , od dziś moje zdjęcia opatrzone będą informacją o autorze i stronie. Ostatnio Printereście oraz NK znalazłam moje zdjęcia i moje prace bez podania linku strony z której pochodzą oraz czyjego są autorstwa. Więc od dziś bardziej zadbam o swoje prawa...
piątek, 4 listopada 2016
środa, 2 listopada 2016
Uff... skończony
Haft skończony, jedna i druga strona...
Przypomnę - środki wycięte zostały ze starego sztandaru i naszyte w formie aplikacji na nowe tkaniny. Wykonane zostały nowe napisy.

Stare napisy dla upamiętnienia zostały zachowane, obszyte . Na zdjęciu poniżej miejsce po wycięciu elementu uzupełniono tkaniną pochodzącą ze skrócenia sztandaru. W środku ciemniejszy kolor pochodzi z odkrytego podwinięcia i pokazuje właściwy kolor sztandaru. Tkanina wyblakła do koloru szarego w przeciągu 35 lat /jak wskazuje rok wykonania / . Wniosek - sztandar przechowywany był w miejscu nasłonecznionym i na tej właśnie stronie. Strona druga mniej wypłowiała..
Wniosek: Nasłonecznienie źle wpływa na hafty i tkaniny- przechowujmy swoje prace w miejscach gdzie nie są bezpośrednio narażone na ten czynnik.Pozostaje mi oddanie sztandaru do szycia.... i czas rozpocząć następną pracę:)
piątek, 21 października 2016
niedziela, 9 października 2016
Czas wrócić do rzeczywistości
niedziela, 11 września 2016
Rekonstrukcja rozpoczęta
Wycięty znak Straży naszyty na tkaninie , zaczynam obszywanie wykonanym ze srebrnych nici sznureczkiem.
Sznureczek nie może być za cienki, bo zasłonić musi dość grubą tkaninę i miejsce przyszycia.
Sznurek nie pokryje tak szerokiego szwu.
Krzyż obszyty , jeszcze liście - ale do tego muszę znaleźć w tym kolorze nici aby zrobić odpowiedni sznurek.
Przeszyty znak OSP to dobra stara robota, wykonana nićmi jakich teraz rzadko można spotkać . Opiszę przy tej okazji nazewnictwo które dziś rzadko się używa: szych- błyszcząca gruba, złota lub srebrna, nić skręcona podwójnie lub poczwórnie-używana do haftowania większych płaszczyzn. Lametka-wąziutki, cienki paseczek z metalu błyszczącego bez osnowy bawełnianej. Bajorek- cienki drucik skręcony w sprężynkę wewnątrz pustą.
Brak jest tu sprangi- grubszego drucika metalowego ozdobnie załamanego , służącego do obramowania motywów. Ja zastąpię go sznureczkiem ręcznie robionym.
sobota, 26 marca 2016
Nieustająca powieść:)
Cóż nowego u mnie - pyta mnie ostatnio moja koleżanka???? Ach aż trudno powiedzieć... szukałam w myślach co by jej odpowiedzieć, aby nie narzekać:). Co robisz??? - no cóż, od ostatniej rozmowy - to samo....sztandar .... ostatnio to taka nieustająca u mnie "opowieść". Nie powiem, posuwa się praca , jeszcze miesiąc i będę oddawać do szycia.
Zapomniałam jednak jej o czymś powiedzieć!!! Moja wystawa już niedługo, 13 maja wernisaż!!
Ach pamięć... muszę zadzwonić do niej i zaprosić -koniecznie!!! Ale i wszystkich Was moich obserwatorów zapraszam , kto ma chęć zarezerwować sobie czas 13 maja...Godzinę jeszcze podam:)
Na razie kompletuję zbiór , wyciągam stare niedokończone prace i kończę w tak zwanym międzyczasie. Czasu niewiele- półtora miesiąca, ach jak ten czas leci...
To jedna z tych "niedokończonych " a już zakończonych prac
niedziela, 3 stycznia 2016
czwartek, 17 grudnia 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















