Przygotowania do warsztatów zakończone, prezentacja również ,więc odrobinę czasu mogłam poświęcić Madonnie. Peleryna dostała ornament haftowany złotą nitką, została naszyta w formie aplikacji. Aby szata nie sprawiała wrażenia jasnej plamy została udrapowana na podkładach. Haftowane szaty zyskują coraz bardziej- tym razem w tonacji beżowo-szarej.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft złoty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft złoty. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 26 listopada 2017
wtorek, 24 stycznia 2017
Obraz Madonny Fatimskiej
Praca nad rekonstrukcją ornatu potrwa trochę -ornat utknął u szwaczki więc na razie mam przerwę.Mam czas na coś innego... Oto Madonna Fatimska jest w toku :)
Praca jest złożona , będzie to połączenie wielu technik/ bardzo to lubię:)/ Pierwszy etap - praca nad suknią Madonny, odrysowana z zapasem na udrapowania ale z zachowaniem kształtu wewnątrz.
Ornament haftowany haftem złotym , następnie wycięty i przeniesiony na właściwy obraz.
Następnie zajęłam się właściwym obrazem. Aureola to haft złoty na podkładzie z kartonu. Suknia wewnętrzna, twarz to haft cieniowany. Haft wymaga jeszcze przemyślenia i poprawienia , ale wszystko wymaga czasu:)
Podbicia sukni wykonane są z nici bawełnianych i filcu .
Następnie wycięta suknia naszyta została na tkaninę właściwą.
Tak wygląda płaszcz naszyty i udrapowany na podkładzie. Haft odrobinę poprawiłam ale wymaga jeszcze "wygładzenia" .Nadal pracuję nad tym...
Na aureoli przygotowania do haftu -kierunki promieni złotych są już nakreślone, rozmieszczone są również gwiazdy , które będą na aureoli.
Idę w dobrym kierunku jak myślicie?:)
sobota, 31 grudnia 2016
wtorek, 13 grudnia 2016
środa, 7 grudnia 2016
Są takie dni w życiu hafciarki .. trudne, do tego ciemno , ponuro i monotonnie. Ten tydzień był właśnie taki, winna temu wszystkiemu była przede wszystkim monotonia... Wstęga to powtarzający się wzór , raz w jedną stronę ,raz w drugą.. i znów to samo raz w jedną, raz w drugą...i znów...
Ścieg ten sam ...pomału nici ubywa i pomału wzoru przybywa...godzina za godziną.
Ale ten dzień jest dobry :) - skończone to co najgorsze, co prawda zostało obramowanie ale to w porównaniu do całej wstęgi już szybko.
Następnie zakańczanie nici po lewej stronie i pod koniec tygodnia mogę umawiać się z siostrą na uszycie:)
Klient mam nadzieję otrzyma pracę na święta, tego sobie i jemu życzę:)
Ścieg ten sam ...pomału nici ubywa i pomału wzoru przybywa...godzina za godziną.
Ale ten dzień jest dobry :) - skończone to co najgorsze, co prawda zostało obramowanie ale to w porównaniu do całej wstęgi już szybko.
Następnie zakańczanie nici po lewej stronie i pod koniec tygodnia mogę umawiać się z siostrą na uszycie:)
Klient mam nadzieję otrzyma pracę na święta, tego sobie i jemu życzę:)
czwartek, 24 listopada 2016
Płomień do fanfary
I tak mogę teraz pokazać w całości co powstało na krośnie, bo krosno małe i trzeba było tkaninę przewijać. Pierwsza strona płomienia do fanfary zakończona:).Zastaje jeszcze ta gorsza część roboty- zakończenie końcówek nici na lewej stronie.Zdjęłam materiał z krosna i przymierzyłam frędzle ... i tak patrzę i patrzę... i jestem zadowolona z efektu. Może nieskromnie ale cóż...
czwartek, 17 listopada 2016
piątek, 11 listopada 2016
Inicjał ukoronowany
Inicjał ma posiadać koronę, ale przecież korona powinna być bogata- nie może być płaska i musi odróżniać się od liter.
Postanowiłam trochę porzeźbić:). Zrobiony został podkład z pojedynczej nitki bawełnianej , bo i za grubo nie może też być.
I do dzieła...
Ścieg oczywiście ten sam- kładziony . Ale wzorów może być wiele ajak sposób przytrzymania nitek wpływa na wzór jest fascynujące:)
Takie małe wyjaśnienie zastosowanych wzorów:
Prawda że proste:)
czwartek, 10 listopada 2016
Zakończenie najważniejsze!
Cieszę się jak dziecko z każdej pięknie wykonanej pracy, która dostaje dobrą oprawę. Taką oprawą dla sztandaru jest dobre uszycie. Tak byłyby to dwie wyhaftowane tkaniny ... a teraz to jeden piękny sztandar. I tak zdjęcia mojego ostatniego sztandaru. Jeszcze na stole szwaczki-mojej siostry, najlepszej szwaczki pod słońcem:)sobota, 5 listopada 2016
Inicjał
Projekt inicjału jak na zdjęciu został przeniesiony na karton i wycięty. Następnie przyszyty na właściwym miejscu

W związku z tym że Inwestor nie chce aby litery były wypukłe, więc podwleczenie będzie skromne. Wykonam je tylko z paru nitek na skrzyżowaniu liter, aby podkreślić co jest na wierzchu a co pod spodem.

Inicjał haftowany będzie nićmi Madeiry ściegiem kładzionym.
Część już została zahaftowana - i myślę zamierzony efekt został osiągnięty:)
PS. Chciałabym się usprawiedliwić , od dziś moje zdjęcia opatrzone będą informacją o autorze i stronie. Ostatnio Printereście oraz NK znalazłam moje zdjęcia i moje prace bez podania linku strony z której pochodzą oraz czyjego są autorstwa. Więc od dziś bardziej zadbam o swoje prawa...
piątek, 4 listopada 2016
środa, 2 listopada 2016
Uff... skończony
Haft skończony, jedna i druga strona...
Przypomnę - środki wycięte zostały ze starego sztandaru i naszyte w formie aplikacji na nowe tkaniny. Wykonane zostały nowe napisy.

Stare napisy dla upamiętnienia zostały zachowane, obszyte . Na zdjęciu poniżej miejsce po wycięciu elementu uzupełniono tkaniną pochodzącą ze skrócenia sztandaru. W środku ciemniejszy kolor pochodzi z odkrytego podwinięcia i pokazuje właściwy kolor sztandaru. Tkanina wyblakła do koloru szarego w przeciągu 35 lat /jak wskazuje rok wykonania / . Wniosek - sztandar przechowywany był w miejscu nasłonecznionym i na tej właśnie stronie. Strona druga mniej wypłowiała..
Wniosek: Nasłonecznienie źle wpływa na hafty i tkaniny- przechowujmy swoje prace w miejscach gdzie nie są bezpośrednio narażone na ten czynnik.Pozostaje mi oddanie sztandaru do szycia.... i czas rozpocząć następną pracę:)
czwartek, 27 października 2016
piątek, 21 października 2016
niedziela, 11 września 2016
Rekonstrukcja rozpoczęta
Wycięty znak Straży naszyty na tkaninie , zaczynam obszywanie wykonanym ze srebrnych nici sznureczkiem.
Sznureczek nie może być za cienki, bo zasłonić musi dość grubą tkaninę i miejsce przyszycia.
Sznurek nie pokryje tak szerokiego szwu.
Krzyż obszyty , jeszcze liście - ale do tego muszę znaleźć w tym kolorze nici aby zrobić odpowiedni sznurek.
Przeszyty znak OSP to dobra stara robota, wykonana nićmi jakich teraz rzadko można spotkać . Opiszę przy tej okazji nazewnictwo które dziś rzadko się używa: szych- błyszcząca gruba, złota lub srebrna, nić skręcona podwójnie lub poczwórnie-używana do haftowania większych płaszczyzn. Lametka-wąziutki, cienki paseczek z metalu błyszczącego bez osnowy bawełnianej. Bajorek- cienki drucik skręcony w sprężynkę wewnątrz pustą.
Brak jest tu sprangi- grubszego drucika metalowego ozdobnie załamanego , służącego do obramowania motywów. Ja zastąpię go sznureczkiem ręcznie robionym.
sobota, 26 marca 2016
Nieustająca powieść:)
Cóż nowego u mnie - pyta mnie ostatnio moja koleżanka???? Ach aż trudno powiedzieć... szukałam w myślach co by jej odpowiedzieć, aby nie narzekać:). Co robisz??? - no cóż, od ostatniej rozmowy - to samo....sztandar .... ostatnio to taka nieustająca u mnie "opowieść". Nie powiem, posuwa się praca , jeszcze miesiąc i będę oddawać do szycia.
Zapomniałam jednak jej o czymś powiedzieć!!! Moja wystawa już niedługo, 13 maja wernisaż!!
Ach pamięć... muszę zadzwonić do niej i zaprosić -koniecznie!!! Ale i wszystkich Was moich obserwatorów zapraszam , kto ma chęć zarezerwować sobie czas 13 maja...Godzinę jeszcze podam:)
Na razie kompletuję zbiór , wyciągam stare niedokończone prace i kończę w tak zwanym międzyczasie. Czasu niewiele- półtora miesiąca, ach jak ten czas leci...
To jedna z tych "niedokończonych " a już zakończonych prac
niedziela, 3 stycznia 2016
czwartek, 17 grudnia 2015
niedziela, 9 sierpnia 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























