
Wycięty znak Straży naszyty na tkaninie , zaczynam obszywanie wykonanym ze srebrnych nici sznureczkiem.
Sznureczek nie może być za cienki, bo zasłonić musi dość grubą tkaninę i miejsce przyszycia.
Krzyż właśnie obszywany, ale okazuje się gdzie nie gdzie, że szycie maszynowe trzeba wypruć.
Sznurek nie pokryje tak szerokiego szwu.

Krzyż obszyty , jeszcze liście - ale do tego muszę znaleźć w tym kolorze nici aby zrobić odpowiedni sznurek.

Przeszyty znak OSP to dobra stara robota, wykonana nićmi jakich teraz rzadko można spotkać . Opiszę przy tej okazji nazewnictwo które dziś rzadko się używa:
szych- błyszcząca gruba, złota lub srebrna, nić skręcona podwójnie lub poczwórnie-używana do haftowania większych płaszczyzn.
Lametka-wąziutki, cienki paseczek z metalu błyszczącego bez osnowy bawełnianej.
Bajorek- cienki drucik skręcony w sprężynkę wewnątrz pustą.
Brak jest tu sprangi- grubszego drucika metalowego ozdobnie załamanego , służącego do obramowania motywów. Ja zastąpię go sznureczkiem ręcznie robionym.
W dobre ręce trafił. Powodzenia.
OdpowiedzUsuńPodziwiam nieustannie !!!
OdpowiedzUsuńJak szeroka jest np lametka ? Ja pamiętam lamety różnokolorowe do haftów ok 2 cm.
Natomiast złote i srebrne mam takie wąziutkie,do 1 mm ( nie mogę teraz szukać i zmierzyć)