
Dziś prowadziłam warsztaty haftu w Muzeum Tkactwa w Kamiennej Górze. Dwie grupy po 2 godz - ale jakie grupy! Pierwsza liczyła 26 osób , druga 24 , dobrze że pojechała ze mną mama to jakoś ogarnęłyśmy ale sama nie wiem czy dałabym radę... A ile naliczycie dziewcząt na zdjęciach:)? Podpowiem na całą grupę tylko 4:). Było trudno - młode pokolenie raczej do tej pory nie miało igły w ręku. Trzeba było pokazać jak nawlec igłę, jak zrobić supełek , jak zakończyć nitkę...
Ścieg zastosowałam najprostszy - stębnówkę w starszej grupie a w młodszej fastrygę. Efekty mimo trudności były.
Ja wróciłam wypompowana:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz