sobota, 14 stycznia 2017

Rekonstrukcja ornatu

Niedawno zostałam "obdarowana" ornatem do rekonstrukcji. Ornat stary haftowany maszynowo już był przerabiany lecz na tyle nieumiejętnie, że  ornament przyszyty był czerwoną nitką, która zafarbowała tkaninę preteksty. Do tego przyszyto ornament w taki sposób że tkanina była pomarszczona. Razem z siostrą rozprułyśmy ornat , ornamenty zostały przeszyte na nową tkaninę.
Ornament obszyłam bordowym ręcznie skręconym sznurkiem, elementy zniszczone przehaftowałam.  Element widoczny na zdjęciu zniszczony był najbardziej - wyhaftowałam go od nowa ściegiem łańcuszkowym, aby nawiązać do całości istniejącego ornamentu
 
Ornament przed obszyciem po lewej, odrestaurowany po prawej




                                                     A tak prezentuje się po rekonstrukcji przednia preteksta ornatu:)

Tylna preteksta poczeka - po piewsze jeszcze nie "wyszła" od szwaczki, a po drugie Madonna Fatimska czeka:)






sobota, 7 stycznia 2017

piątek, 6 stycznia 2017

Madonna Fatimska

Do "jabłek" straciłam serce - nie podoba mi się efekt ..  poleżą chwilę, bo przez nie wpadłam w małego "doła":)
Dobrze, że  w życiu pojawiają się nowe wyzwania...:) tym razem jest to "Madonna Fatimska". Jest to dla mnie tym samym co dla ikonopistów  pisanie ikon.

Zastanawiam się teraz nad techniką, nad materiałami, które zastosuję.... Co wiem na pewno- połączę aplikację z haftem cieniowanym oraz z haftem złotym. Różaniec, którego brak na szkicu haftowany będzie perełkami.

sobota, 31 grudnia 2016

Przemiana

Były jabłka , nie wiem na stole....













                                                      A teraz będą w miseczce :)


wtorek, 13 grudnia 2016

Płomień zakończony


To jest dobry dzień ! Płomień zakończony i do tego uszyty przez moją siostrę/lepszej szwaczki nie znam:)/ A efekt końcowy w jej wykonaniu bardziej niż zadawala...












     Uszyła nawet pokrowiec ... i tak czeka na odbiór.

 

środa, 7 grudnia 2016

Są takie dni w życiu hafciarki .. trudne, do tego ciemno , ponuro i  monotonnie. Ten tydzień był właśnie taki, winna temu wszystkiemu była przede wszystkim monotonia... Wstęga to powtarzający się wzór , raz w jedną stronę ,raz w drugą.. i znów to samo raz w jedną, raz w drugą...i znów...
Ścieg ten sam ...pomału nici ubywa  i pomału wzoru przybywa...godzina za godziną.
Ale ten dzień jest dobry :) - skończone to co najgorsze, co prawda zostało obramowanie ale to w porównaniu do całej wstęgi  już szybko.
Następnie zakańczanie nici po lewej stronie i pod koniec tygodnia mogę umawiać się z siostrą na uszycie:)
 Klient mam nadzieję otrzyma pracę na święta, tego sobie i jemu życzę:)
 

piątek, 25 listopada 2016

Konkurs "Pędzlem i nitką malowane- pokaż co potrafisz

Zapomniałam... się pochwalić:) albo ten czas tak szybko biegnie... Uczestniczyłam ostatnio w II Ogólnopolskim Konkursie Malarsko- Hafciarskim  "Pędzlem i Nitką malowane- Pokaż co potrafisz". Zostałam doceniona przez Jury- I miejscem  oraz przez firmę Coricamo - nagrodą specjalną.
 
Do konkursu wysłałam Pejzaż jesienny oraz Jabłka w złotej ramie. Osobiście bardziej podobają mi się "Jabłka" ale jury wybrało "Pejzaż jesienny". 


 
 
zdjęcie pochodzi ze strony Jaworzno nasze miasto
 
Zdjęcie uzyskane od organizatora konkursu