wtorek, 14 lutego 2017

Trudy hafciarki


 Tak przedstawia się efekt końcowy - obraz o wym 42x32 cm. Na  początku wydawało mi się, że to niezbyt trudne zadanie. Szata, która jest aplikacją i haft na niej "poszedł" bez większych problemów.

















Szata wewnątrz haftowana jest haftem cieniowanym muliną w kolorach szarych -od jasnego szarego po bardzo ciemny. Wydawało mi się że ten kolor nici powinien znacznie odcinać się od białej szaty, niestety w tym  zestawieniu zbyt to się zlewało- zmusiło to mnie do wprowadzenia koloru czarnego.
W planie był różaniec z białych perełek / jak w oryginale/ lecz białych perełek nie byłoby w ogóle widać w obrazie. Wprowadziłam czerwone korespondujące z czerwonymi koralikami w koronie.












 

Twarz Madonny obok to efekt końcowy ale zanim został osiągnięty  to tylko  poprawki, poprawki...
Wersje pośrednie - straszne!!!
To samo dotyczy korony, ostateczna wersja to haft koralikami czerwonymi i złotymi - otoczone złotym bajorkiem. Pierwsze podejście to porażka, drugą zrobiłam na tamborku i białej tkaninie / takiej samej tak szata/ - i co ??? Tkanina w towarzystwie złotych koralików i złotej aureoli nabrała koloru złotego!!. W ogóle nie widać było korony w aureoli. Postanowiłam tkaninę zahaftować na czerwono-lepiej ale to jeszcze nie było to czego oczekiwałam. Ostatecznie korona została wyhaftowana koralikami.



wersje koron



Zanim powstała wersja ostateczna....






Chmurka na której stoi Madonna też miała swoje wersje.. Skrytykowana przez rodzinę wersja "kamienna":) została zmodyfikowana na inną
 
 
Ach nie ! - jeszcze podpis....:)

niedziela, 12 lutego 2017

 

Dziękuję Wam za Wasze odwiedziny i komentarze.. i obiecuję poprawię się .  Od poniedziałku mam urlop i więcej czasu...Następny post poświęcę problemom , które napotkałam przy tym obrazie wraz z dokładniejszymi zdjęciami. Na dziś postępy ...i jedno powiększenie :) Do zakończenia niby niewiele, ale jest i trochę niedoróbek , które zajmą mi trochę czasu. Przyjęłam krytykę od koleżanki i rodziny.... i będę nad tym pracować. Zawsze uważałam, że konstruktywna krytyka pozwała na wychwycenie błędów i ich poprawę. A wy jak sądzicie???
 


niedziela, 5 lutego 2017

W ostatnie dni przybyło co nieco w obrazie. Praca nad Madonną dobiega pomału końca, niewiele będę przy niej poprawiać. Teraz jeszcze chmurka i drzewo życia...w zasadzie z górki:) Aureola wykonana jest z mieniącymi się nićmi Madiery nr 8 col. 8040  -połyskują niebiesko-zielono. Wygląda to jakby za madonną świeciło słońce- niestety aparat tego nie oddaje...:(

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Hmmmm.....drugi raz zrobiłam koronę .... i znów nie jestem zadowolona... ginie mi w obrazie :(    brrr...
 

wtorek, 24 stycznia 2017

Obraz Madonny Fatimskiej


Praca nad rekonstrukcją ornatu potrwa trochę  -ornat utknął u szwaczki więc na razie mam przerwę.
Mam czas na coś innego... Oto Madonna Fatimska jest w toku :)







Praca jest złożona , będzie to połączenie wielu technik/ bardzo to lubię:)/ Pierwszy etap - praca nad suknią Madonny, odrysowana z zapasem na udrapowania ale z zachowaniem kształtu wewnątrz.
Ornament haftowany  haftem złotym , następnie wycięty i przeniesiony na właściwy obraz.
Następnie zajęłam się  właściwym obrazem. Aureola to haft złoty na podkładzie z kartonu. Suknia wewnętrzna, twarz to haft cieniowany. Haft wymaga jeszcze przemyślenia i poprawienia , ale wszystko wymaga czasu:)
Podbicia sukni wykonane są  z nici bawełnianych i filcu .






Następnie wycięta suknia naszyta została na tkaninę właściwą.
Tak wygląda płaszcz naszyty i udrapowany na podkładzie. Haft odrobinę poprawiłam ale wymaga jeszcze "wygładzenia" .Nadal pracuję nad tym...
Na aureoli przygotowania do haftu -kierunki promieni złotych są już nakreślone, rozmieszczone są również gwiazdy , które będą na aureoli.
Idę w dobrym kierunku jak myślicie?:)

sobota, 14 stycznia 2017

Rekonstrukcja ornatu

Niedawno zostałam "obdarowana" ornatem do rekonstrukcji. Ornat stary haftowany maszynowo już był przerabiany lecz na tyle nieumiejętnie, że  ornament przyszyty był czerwoną nitką, która zafarbowała tkaninę preteksty. Do tego przyszyto ornament w taki sposób że tkanina była pomarszczona. Razem z siostrą rozprułyśmy ornat , ornamenty zostały przeszyte na nową tkaninę.
Ornament obszyłam bordowym ręcznie skręconym sznurkiem, elementy zniszczone przehaftowałam.  Element widoczny na zdjęciu zniszczony był najbardziej - wyhaftowałam go od nowa ściegiem łańcuszkowym, aby nawiązać do całości istniejącego ornamentu
 
Ornament przed obszyciem po lewej, odrestaurowany po prawej




                                                     A tak prezentuje się po rekonstrukcji przednia preteksta ornatu:)

Tylna preteksta poczeka - po piewsze jeszcze nie "wyszła" od szwaczki, a po drugie Madonna Fatimska czeka:)






sobota, 7 stycznia 2017

Zabawa z tabletem

Projekt , przerobiony przez efekty tableta na szkic i przy użyciu funkcji tableta pokolorowane. Fajna zabawa:)