czwartek, 22 czerwca 2017

Certyfikaty rękodzieła

Zostałam pozytywnie oceniona przez komisję i otrzymałam certyfikaty Rękodzieła dla obrazów i sztandarów wykonywanych przeze mnie.
jestem zadowolona:):)!
JESTEM  CERTYFIKOWANYM TWÓRCĄ RĘKODZIEŁA!!!

czwartek, 1 czerwca 2017

Beretta

Św. Beretta Molla w zasadzie zakończona. Wygładzam.... w okularach powiększających więcej widać dziur:), więc sprawdzam czego normalnie nie widać a w powiększeniu można byłoby zahaftować:).
Za tydzień obraz zmienia właściciela musi być piękny!

sobota, 27 maja 2017

Warsztaty

Warsztaty trwają i mam nadzieję , że  koleżanki są zadowolone:). Atmosfera jest wspaniała. Po wczorajszej prelekcji, zajęciach z rysunku, pracy z wzorem, tkaniną i krosnem- dziś przyszedł czas na haftowanie. Praca wre... nie ma czasu nawet robić zdjęć:)





                            Kursantki bardzo są zdolne, wszystko "łapią w lot"



Pracujemy dalej....

poniedziałek, 22 maja 2017

ATA 2017



 Konkurs ATA 2017 zakończył się dla mnie sukcesem - I miejsce!

















Praca nagrodzona to "Jabłka w złotej ramie", które brały udział już w trzech konkursach i nie został dotychczas dostrzeżony...

sobota, 20 maja 2017

Nie uporałam się jeszcze z "wygładzeniem" haftu ale ogólny widok już jest... . Brak jest aureoli , będzie jak znajdę pomysł:)Zawsze przychodzi w odpowiednim czasie..

piątek, 19 maja 2017

Praca wre...

Mało ostatnio piszę ale staram się ogarnąć wszystko co się ostatnio wokół mnie dzieje :) Ale Beretta nie leży, bo czas nagli. Do zakończenia pozostało tylko trzy tygodnie...a jam jeszcze trochę....Postacie co prawda w80 % gotowe , najtrudniejsze elementy- twarze i ręce już wykonane ale na  aureolę brak mi konceptu...

niedziela, 7 maja 2017

W poszukiwaniu czasu ...

Tak jak pisałam wcześniej ten tydzień poświęciłam "ciuchom" . Nabrałam dystansu do twarzy:) , trochę czasu jeszcze im poświęcę.... zasugerowano mi na FB, że prawe oko świętej wymaga poprawienia i myślę że to na pewno poprawię - za niedługo:)- jak skończę dzieciaczka. Na razie dzielę czas pomiędzy Berettą, przygotowaniem do warsztatów, przygotowaniem do zajęć czwartkowych i przygotowaniem wyjazdów do Kamiennej i Namysłowa...i jeszcze paroma innymi rzeczami...- aaa i jeszcze praca od poniedziałku :(. Gdzie można dostać w prezencie czas???

piątek, 5 maja 2017

Warsztaty- przygotowania

Przygotowania do warsztatów w toku.... Projekt zakończony. Jeszcze pozostały mi  materiały do przygotowania , mam nadzieję ,że przypadnie do gustu uczestnikom warsztatów.
I czekam na Was:)

wtorek, 25 kwietnia 2017

Warsztaty - przygotowania I

Nie zapomniałam .... ale czas jest dla mnie nieubłagany. Zleceń  tyle, że jedna jeszcze para rąk by się przydała. A tu zamiast tego coroczna przypadłość - egzema mi się odnowiła..

Ale dam radę!!!





Projekty do warsztatów w toku , majowy weekend przeznaczam na haft tego projektu

Każdy z uczestników otrzyma zestaw przeze mnie przygotowanych
rysunków :
- szkic ołówkiem
-szkic roboczy
-szkic kierunków haftowania
- szkic kolorystyczny
 Na ich podstawie przeanalizujemy projekt pod względem kolorystycznym oraz podpatrując naturę postaramy się nauczyć patrzeć a nie tylko widzieć...
Pokażę na co należy zwrócić uwagę  , aby później haft jak najwierniej oddawał naturę.
Każdy stworzy własny projekt kolorystyczny z moją mniejszą lub większą pomocą:)
 
 
 
A to na zachętę dla wahających się :)
Jest jeszcze parę miejsc wolnych...
Oczywiście na zdjęciu "wkradł" się błąd - warsztaty trwać będą od 26 do 28.05.
 
 

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Św. Beretta Molly

Praca posuwa się pomału do przodu.. cały tydzień spędziłam na korekcie twarzy , i co spojrzę to znów bym poprawiała:(...
Mam dość! Zabieram się za ciuchy, bo utknę w tych twarzach do następnych świąt.

poniedziałek, 27 marca 2017

Rekonstrukcja ornatu zakończona

 
 
 
 
 
Ornat zakończony , oczywiście efekt końcowy zapewniła moja siostra. Bez wykończenia prace hafciarskie są zwykłymi tkaninami, nabierają piękna w dobrym wykończeniu. Cieszę się, że moja siostra jest tak dobrą szwaczką, sama bym tego tak nie wykończyła!.
Przypomnę, rekonstrukcja polegała na wymianie tkaniny preteksty, przeszyciu haftów na nową tkaninę, uzupełnieniu braków w hafcie oraz wykonano pasujące obramowanie przedstawienia z pelikanem. Wymieniono podszewkę, taśmy obszywające. Zachowana biała żakardowa tkanina ornatu została podklejona aby przetrwała następne lata oraz pozostawiono stare usztywnienie ornatu.

sobota, 25 marca 2017

NABÓR NA WARSZTATY HAFTU CIENIOWANEGO


        



Zajęcia poświęcone będą nauce techniki haftu cieniowanego. W ramach kursu poznamy zasady:

  • pracy z krosnem hafciarskim,
  • przenoszenia wzorów na tkaninę,
  • czytania wzorów haftu płaskiego,
  • doboru nici
  • doboru ściegów,
  • kierunków haftowania.

Dla zainteresowanych, w ramach zajęć dodatkowych, pokaz i nauka haftu przy pomocy szydła.

Zakładanym efektem warsztatów jest praca, wykonana techniką haftu cieniowanego. W przypadku nie ukończenia pracy w trakcie zajęć, uczestnik otrzyma materiały oraz możliwość konsultacji mailowych. do jej skończenia



Cena warsztatów : 300 zł (obejmuje:14 godzin warsztatowych oraz materiały warsztatowe)


Miejsce warsztatów: Wyspa Koni wOstroszowicach. To ciekawe i niepowtarzalne miejsce różnych form i wydarzeń artystycznych położone u podnóża Gór Sowich. Dodatkową atrakcją jest możliwość skorzystania z jazdy konnej.
Kontakt z właścicielem: 798 041 683

Wynegocjowane ceny noclegowe dla 1 osoby – w pokojach 4os- 40,00 zł/ noc

- w pokojach 2 os- 50 zł/noc

Dla chętnych obiad: 15 zł, śniadania, kolacje we własnym zakresie lub do uzgodnienia z właścicielem

Uczestnikiem warsztatów można być nie nocując na Wyspie Koni, jest to informacja dla osób  z okolic :) i dla tych którzy by chcieli dojeżdżać.

Harmonogram warsztatów:

26.05.2017 (piątek) godz. 18.00-20.00

              • zajęcia teoretyczne, praca ze schematem
              • rozpoczęcie pracy z krosnem ,
              • przeniesienie wzoru na materiał

27.05.2017 (sobota) godz. 10.00-14.00 zajęcia warsztatowe w technice haftu cieniowanego

godz. 14.00-15.00 przerwa obiadowa

godz. 15.00-19.00 zajęcia warsztatowe w technice haftu cieniowanego

od godz.19.00- praca własna

28.052017 (niedziela) godz. 10.00-14.00 – zajęcia warsztatowe , korekta błędów, podsumowanie
 
 
tel : 603061023
 
   

niedziela, 12 marca 2017

Warsztaty hafciarskie

Wykonuję projekt dla koleżanki- tematem ma być tkanina haftowana . Temat dla średniozaawansowanych czyli akurat dla niej. Będą to warsztaty dwudniowe tematyczne. Haftowanie tkanin sprawia trudność mniej wprawionym hafciarzom. Do techniki haftowania trzeba tu dodać odrobinę zmysłu malarskiego- cieniowanie to jak malowanie. Dlatego też warsztaty zaczniemy od rysowania:)
 
 
 
 

środa, 1 marca 2017

Robot kuchenny użyteczny w hafcie?

Do czego można wykorzystać sprzęt z kuchni ? Z upodobaniem ostatnio korzystam z robota kuchennego , ale mąż chodzi bez obiadu... kończę pretekstę ornatu. Do wykończenia potrzebuję duużżo sznurków, które zazwyczaj robię ręcznie. Jednakże przy takiej ilości postanowiłam zmechanizować trochę robotę  przy pomocy robota:)



                                                                                      Następna partia sznurków gotowa - na jutrzejszy  dzień

środa, 22 lutego 2017

Ornat -II część

Druga preteksta uszyta  więc czas do pracy. Trochę niezadowolona jestem ze szwaczki.... trochę za wysoko przyszyła pelikana i za bardzo "wchodzi w ornament. Próba odprucia nie udała się -element oprócz przyszycia został przyklejony :(
Trochę zastanawiałam się co z tym począć... Trzeba było zmierzyć się z problemem.
















I oto co wymyśliłam:
- dorobiłam ornament , aby był wypukły haft będzie wykonany na filcu.
- dorobiłam dwa listki aby zamknąć całość
- przestrzeń pomiędzy elementem z pelikanem a nowym ornamentem uzupełnię haftem
- pelikan aby "wyjść" z ornamentu dostanie aureolę.

Haft uzupełniony , wykonałam go jedwabiem naturalnym gdyż pierwotny haft też był nim wykonany.
W związku z tym iż ornament nie dał się odpruć, więc aureola będzie haftowana na kartonie z elementami wypukłymi. Zamaskuje to nierówności, które byłoby bardziej widać przy hafcie płaskim.



















Aureola wykonana, muszę jeszcze nad nią popracować aby pelikan był bardziej widoczny.
Rozpoczęłam pracę nad ornamentem , na razie zlewa się trochę z tkaniną ale jak będą wykonane czerwone obwódki będzie dobrze....
Jeszcze dużo pracy przede mną...











 

wtorek, 21 lutego 2017

Też tak macie:)?

Haftuję od ponad piętnastu  lat , stworzyłam jak na ostatniej wystawie zostało  policzone ponad osiemdziesiąt  prac. Część z  nich jest u ludzi, którym spodobaly się  moje prace. Ale większość  wisi na ścianach  mojego salonu. Sprzedawać , oddawać czy nie? Żal?  Kiedyś większy niż dziś.
 Kiedyś jeździłam na Festiwal Haftu i Koronki do Łodzi  a jechałam tam ze względu  na moją  mamę aby mogła zaprezentować swoje prace i je sprzedawać. W pierwszym roku " przy okazji" wystawiłam obrazy ale ich nie sprzedawałam - z sentymentu, z żalu. Ludziom pokrętnie tłumaczyłam dlaczego nie sprzedaję a tylko prezentuje.W następnym roku aby uniknąć tych pytań ustaliłam sobie wartość godną i mnie satysfakcjonującą  i wydawałoby  się  "zaporową" . I co? Faktycznie pomysł  wypalił  -ogladajacych i zachwacajacych się  było wielu i nawet chcących kupić... ale tylko do określenia ceny. 90% oglądających po jej usłyszeniu odwracało się  na pięcie prawie oburzeni ceną:).  W pewnym momencie podeszła kobieta w starszym wieku, zainteresowana  obrazem "W makach". Usłyszała cenę, nie wydawała się zdziwiona- za to zdziwiła mnie... Zajrzała do portmonetki , przeliczyła pieniądze  i powiedziała: "Cały rok na to czekałam - w tamtym roku Pani nie sprzedawała" . Zdziwienie moje było ogromne, ale cóż było robić cena padła i została przyjęta -z żalem zapakowałam obraz. Prawie z płaczem zadzwoniłam później do męża, żaląc się że "musiałam" :) sprzedać obraz. Wiecie co mi mąż powiedział... i co mi przemówiło do serca??? "Powinnaś się cieszyć że obraz trafił w dobre ręce. Kobieta czekała aż rok aby go kupić i doceniła jego wartość decydując się na cenę jaką chciałaś. Doceń to."
Dziś mi mniej żal- zwłaszcza go tworzę od początku z myślą, że jest przeznaczona dla kogoś...Zawsze robię zdjęcia wykonanych prac , przynajmniej one zostaną ze mną:)
 

wtorek, 14 lutego 2017

Trudy hafciarki


 Tak przedstawia się efekt końcowy - obraz o wym 42x32 cm. Na  początku wydawało mi się, że to niezbyt trudne zadanie. Szata, która jest aplikacją i haft na niej "poszedł" bez większych problemów.

















Szata wewnątrz haftowana jest haftem cieniowanym muliną w kolorach szarych -od jasnego szarego po bardzo ciemny. Wydawało mi się że ten kolor nici powinien znacznie odcinać się od białej szaty, niestety w tym  zestawieniu zbyt to się zlewało- zmusiło to mnie do wprowadzenia koloru czarnego.
W planie był różaniec z białych perełek / jak w oryginale/ lecz białych perełek nie byłoby w ogóle widać w obrazie. Wprowadziłam czerwone korespondujące z czerwonymi koralikami w koronie.












 

Twarz Madonny obok to efekt końcowy ale zanim został osiągnięty  to tylko  poprawki, poprawki...
Wersje pośrednie - straszne!!!
To samo dotyczy korony, ostateczna wersja to haft koralikami czerwonymi i złotymi - otoczone złotym bajorkiem. Pierwsze podejście to porażka, drugą zrobiłam na tamborku i białej tkaninie / takiej samej tak szata/ - i co ??? Tkanina w towarzystwie złotych koralików i złotej aureoli nabrała koloru złotego!!. W ogóle nie widać było korony w aureoli. Postanowiłam tkaninę zahaftować na czerwono-lepiej ale to jeszcze nie było to czego oczekiwałam. Ostatecznie korona została wyhaftowana koralikami.



wersje koron



Zanim powstała wersja ostateczna....






Chmurka na której stoi Madonna też miała swoje wersje.. Skrytykowana przez rodzinę wersja "kamienna":) została zmodyfikowana na inną
 
 
Ach nie ! - jeszcze podpis....:)

niedziela, 12 lutego 2017

 

Dziękuję Wam za Wasze odwiedziny i komentarze.. i obiecuję poprawię się .  Od poniedziałku mam urlop i więcej czasu...Następny post poświęcę problemom , które napotkałam przy tym obrazie wraz z dokładniejszymi zdjęciami. Na dziś postępy ...i jedno powiększenie :) Do zakończenia niby niewiele, ale jest i trochę niedoróbek , które zajmą mi trochę czasu. Przyjęłam krytykę od koleżanki i rodziny.... i będę nad tym pracować. Zawsze uważałam, że konstruktywna krytyka pozwała na wychwycenie błędów i ich poprawę. A wy jak sądzicie???
 


niedziela, 5 lutego 2017

W ostatnie dni przybyło co nieco w obrazie. Praca nad Madonną dobiega pomału końca, niewiele będę przy niej poprawiać. Teraz jeszcze chmurka i drzewo życia...w zasadzie z górki:) Aureola wykonana jest z mieniącymi się nićmi Madiery nr 8 col. 8040  -połyskują niebiesko-zielono. Wygląda to jakby za madonną świeciło słońce- niestety aparat tego nie oddaje...:(

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Hmmmm.....drugi raz zrobiłam koronę .... i znów nie jestem zadowolona... ginie mi w obrazie :(    brrr...
 

wtorek, 24 stycznia 2017

Obraz Madonny Fatimskiej


Praca nad rekonstrukcją ornatu potrwa trochę  -ornat utknął u szwaczki więc na razie mam przerwę.
Mam czas na coś innego... Oto Madonna Fatimska jest w toku :)







Praca jest złożona , będzie to połączenie wielu technik/ bardzo to lubię:)/ Pierwszy etap - praca nad suknią Madonny, odrysowana z zapasem na udrapowania ale z zachowaniem kształtu wewnątrz.
Ornament haftowany  haftem złotym , następnie wycięty i przeniesiony na właściwy obraz.
Następnie zajęłam się  właściwym obrazem. Aureola to haft złoty na podkładzie z kartonu. Suknia wewnętrzna, twarz to haft cieniowany. Haft wymaga jeszcze przemyślenia i poprawienia , ale wszystko wymaga czasu:)
Podbicia sukni wykonane są  z nici bawełnianych i filcu .






Następnie wycięta suknia naszyta została na tkaninę właściwą.
Tak wygląda płaszcz naszyty i udrapowany na podkładzie. Haft odrobinę poprawiłam ale wymaga jeszcze "wygładzenia" .Nadal pracuję nad tym...
Na aureoli przygotowania do haftu -kierunki promieni złotych są już nakreślone, rozmieszczone są również gwiazdy , które będą na aureoli.
Idę w dobrym kierunku jak myślicie?:)

sobota, 14 stycznia 2017

Rekonstrukcja ornatu

Niedawno zostałam "obdarowana" ornatem do rekonstrukcji. Ornat stary haftowany maszynowo już był przerabiany lecz na tyle nieumiejętnie, że  ornament przyszyty był czerwoną nitką, która zafarbowała tkaninę preteksty. Do tego przyszyto ornament w taki sposób że tkanina była pomarszczona. Razem z siostrą rozprułyśmy ornat , ornamenty zostały przeszyte na nową tkaninę.
Ornament obszyłam bordowym ręcznie skręconym sznurkiem, elementy zniszczone przehaftowałam.  Element widoczny na zdjęciu zniszczony był najbardziej - wyhaftowałam go od nowa ściegiem łańcuszkowym, aby nawiązać do całości istniejącego ornamentu
 
Ornament przed obszyciem po lewej, odrestaurowany po prawej




                                                     A tak prezentuje się po rekonstrukcji przednia preteksta ornatu:)

Tylna preteksta poczeka - po piewsze jeszcze nie "wyszła" od szwaczki, a po drugie Madonna Fatimska czeka:)






sobota, 7 stycznia 2017

Zabawa z tabletem

Projekt , przerobiony przez efekty tableta na szkic i przy użyciu funkcji tableta pokolorowane. Fajna zabawa:)

piątek, 6 stycznia 2017

Madonna Fatimska

Do "jabłek" straciłam serce - nie podoba mi się efekt ..  poleżą chwilę, bo przez nie wpadłam w małego "doła":)
Dobrze, że  w życiu pojawiają się nowe wyzwania...:) tym razem jest to "Madonna Fatimska". Jest to dla mnie tym samym co dla ikonopistów  pisanie ikon.

Zastanawiam się teraz nad techniką, nad materiałami, które zastosuję.... Co wiem na pewno- połączę aplikację z haftem cieniowanym oraz z haftem złotym. Różaniec, którego brak na szkicu haftowany będzie perełkami.