środa, 16 października 2013

Obraz dzień po dniu- dzień siódmy

 
 
Z dnia siódmego a w zasadzie z części nocy :) udało mi się tylko dwie godziny wygospodarować .
Madonna w herbie jednak powstała.  Brak mi jeszcze kłosów, ale   jak takie małe elementy umieścić w herbie żeby były do tego widoczne i żeby wiadomo było co to jest??? Będę zastanawiać się... w razie czego zajmę się napisówką, bo mam tam trochę do wykończenia , a i otoczenie kościoła czeka na wykończenie:)
Co myślicie o takim zrównoważeniu herbu na obrazie?


3 komentarze:

  1. Jestem pełna uznania - nocne haftowanie , to nie lada sztuka , ale mistrzyni potrafi Stasia

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam wrażenie jakby troszkę za duży w stosunku do kościoła , a może zmień kolor obramowania Stasia

    OdpowiedzUsuń